Pomidor

Pamiętniki z kwarantanny

Dziś jest ostatni dzień mojego projektu. To dzień podziękowań dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego za wyróżnienie mnie programem stypendialnym Kultura w sieci. To też dzień podziękowań Wam – dziękuję wszystkim z Was, którzy podzielili się ze mną swoją historią. Dziękuję również tym, którzy oglądali ilustracje i czytali historie tworzące projekt.
Realizacja projektu „Pamiętniki z kwarantanny” była dla mnie wspaniałym działaniem twórczym, w którym mogłam połączyć tworzenie ilustracji z dialogiem z wieloma osobami. Dziękuję za otwarcie się na projekt. Cieszę się, że udało mi się zilustrować coś, co jest dla Was ważne.
Projekt „Pamiętniki z kwarantanny” jest też cennym doświadczeniem życiowym.

Pożegnalna historia serii Pamiętników z kwarantanny, której ilustrację umieszczam powyżej, dotyczy czasu. Na ilustracji widzimy wzrastającego pomidora. Pomidor nie został zasadzony, wyrósł przypadkiem – z kawałka pomidora, który spadł na podłogę i został troskliwie wsadzony do doniczki. Zaczął kiełkować w trakcie kwarantanny, rósł w cichym budynku, z którego na kilka miesięcy w trosce o bezpieczeństwo zniknął codzienny szkolny harmider. Uśmiechał się czerwonymi pomidorami.


Today is the last day of the Quarantine Diaries illustration series project.
I would like to thank the Ministry of Culture and National Heritage of Poland for awarding me with the Kultura w sieci scholarship program.
I would like to thank all of you for sharing your stories with me and for watching the illustration series grow.
The project was a great artistic experience for me. I am very happy I could draw things that are important for you.
This project is also a great life experience.

The goodbye illustration of the series is connected to the story about time. On the illustration, you can see a tomatoe plant proudly growing. It had never been planted. Once a piece of tomatoe, with a seed, fell on the ground and a carrying woman put it in the pot with ground. After some time, at the beginning of the quarantine, a sprout appeared. The building, usually full of people, was at that time different – for safey reasons, kids stayed at home, and only a little part of people still worked in the school building. To them, the unexpected tomatoe was smiling from the corridor.


Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s