Trąbka

Pamiętniki z kwarantanny

Codziennie o 20.00 w czasie stanu alarmowego w Hiszpanii mieszkańcy domów wychodzili na balkon lub podchodzili do okien, żeby wyrazić wdzięczność lekarzom – wyrażali ją klaszcząc. Ten niezwykle prosty gest brzmiał co wieczór, rozchodził się po ulicach. Był również spotkaniem – z odległości, bezpiecznym. Był chwilą, w której widać było, że inni ludzie jeszcze istnieją. Że ulice są puste, ale domy wciąż mają w sobie rodziny. W tych cowieczornych spotkaniach niektórzy z sąsiadów poznawali się nawzajem. Wszyscy byli razem. I klaskanie stało się rytuałem. Niekiedy do oklasków dołączała się muzyka. Jeden z mieszkańców Walencji co wieczór po oklaskach grał na trąbce. Z początku jedną, później dwie piosenki. Z przedłużaniem się stanu alarmowego przedłużały się też jego występy. Niektóre trwały 30 minut. Mieszkańcy ulicy – sąsiedzi i mieszkańcy sąsiadujących budynków – śpiewali zwrotki popularnych piosenek granych przez grajka. Wielu z nich wyczekiwało jego muzyki. Uśmiechali się i klaskali w jej rytm. Przychodził grać nawet jeszcze chwilę po wejściu regionu w fazę zerową.

Everyday at 20.00, since the confinamiento started, and until it ended, they came to their windows to express their gratitude to the doctors. They expressed it with clapping. This very simple gesture was repeated every evening, echoing in the streets. It was like a kind of a meeting – a safe one, with the safe distance. During these little moments it was possible to see that the other people – neighbours, their famillies – are still there. Some of them already knew the others, some got to know each other during the confinamiento. They were all together at that one point of the day and soon the clapping became a ritual. Sometimes music followed. And in Valencia there was a man who played the trumpet. One of the evenings, after the clapping time, he played a little song. The neighbours liked it. The other day he played two, then three. Along with the prolonging confinamiento, his concerts were also prolonging. Some of them took 30 minutes. Neighbours used to sing the lyrics of the well-known songs along with him playing melodies. Lots of them were waiting forward to hear his music. They used to smile and clap with the rhythm. He used to come to the window or balcony and play even during the first days of fase 0.

**

Mój projekt jest o nas. Zapraszam Cię do podzielenia się swoją historią z kwarantanny lub z czasu obecnego. Co się wydarzyło w Twoim życiu? Odpowiedzi możesz udzielić tutaj.
My project is about us. Your lockdown story can be a part of it. I would appreciate it if you share your story. You can do it using this link.

10 uwag do wpisu “Trąbka

      1. Yes, it’s this city 🙂 The story is about a man who used to play trumpet during all the quarantine and even a bit of fase 0, and the neighbours who used to come to the windows and balconies to clap their hands and sing along to the melodies he played.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s